Meta Poznań Maraton. O wyznaczaniu granic, dyscyplinie i trudnych decyzjach- 04.10.2026

42 kilometry i 195 metrów- meta maratonu poznańskiego to dla mnie coś więcej niż kolejny medal. To domknięcie ważnego dla mnie etapu – celu, który obrałam 1,5 roku temu, czyli projektu Złota Seria 42.

​Bieganie maratonów nauczyło mnie determinacji, dyscypliny i chłodnej głowy wtedy, gdy zmęczenie podpowiada, żeby się poddać. Tych samych cech potrzebuję w codziennej pracy zawodowej, szczególnie przy trudnych sprawach rodzinnych i sytuacjach życiowych moich Klientów, w których trzeba szukać rozwiązań tam, gdzie na pierwszy rzut oka widać wyłącznie konflikt. ⚖️

​Sport nauczył mnie również dojrzałości w stawianiu granic. Sztuką jest wiedzieć, kiedy dać z siebie wszystko, a kiedy powiedzieć sobie, że „ten etap dobiegł końca”.

​Podobnie bywa w kryzysach rodzinnych. Determinacja jest ważna, ale równie kluczowe jest odpowiedzialne zarządzanie własną energią i emocjami. Nie każda walka musi trwać do końca, a odważne zamknięcie pewnego rozdziału bywa pierwszym krokiem do budowania przyszłości na nowych, lepszych zasadach.

​Dziękuję wszystkim, którzy kibicowali mi na trasie i poza nią! 💚

​Dystans maratoński odkładam na półkę. W ten sposób kończę swoją historię z maratonem — z ogromną wdzięcznością za wszystkie kilometry, emocje i lekcje, które zabieram ze sobą na dalszą drogę. Pasja do biegania i pokonywania własnych ograniczeń pozostanie ze mną na zawsze.

​Zarówno w maratonie, jak i w trudnych decyzjach rodzinnych, najtrudniejszy jest moment, w którym trzeba wyznaczyć własną metę. Robimy to nie po to, by się poddać, ale po to, by dać sobie i dzieciom szansę na spokój i lepszą przyszłość.

​Wszystkim rodzicom, którzy dziś stoją przed trudnymi decyzjami, życzę siły, spokoju i odwagi do stawiania granic, które ochronią Was i Wasze dzieci.

​Może właśnie teraz jest właściwy moment, żeby coś rozpocząć, zmienić lub zakończyć?